Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies
Załóż konto | Zapomniałem hasła

 Nowy Rok w wyjątkowym miejscu – w Przybysławicach

 Nowy Rok w wyjątkowym miejscu – w Przybysławicach

Noworoczne spotkania w Przybysławicach to już tradycja. 6 stycznia seniorzy z tej miejscowości spotkali się, by razem świętować. Była to okazja do składania życzeń i wspólnego kolędowania, a ponieważ karnawał trwa w najlepsze nie zabrakło również zabawy tanecznej. W tegorocznym spotkaniu wzięło udział ponad 100 gości zaproszonych przez sołtysa wraz z radą sołecką i Kołem Gospodyń Wiejskich.

Sołtys Aleksander Tabor powitał przybyłych gości, wśród nich: Wojciecha Bosaka, radnego powiatu krakowskiego; Bogusława Króla, wójta gminy Zielonki oraz Helenę Wiśniewską, radną gminy Zielonki. Spotkanie w budynku wielofunkcyjnym zaczęto od złożenia życzeń.

- Dziękuję organizatorom za kontynuowanie tradycji spotkań noworocznych. Życzę wszystkim Państwu wszystkiego najlepszego, aby ten nowy rok był spokojny i dobry - zdrowia i wszelkiej pomyślności – życzył Bogusław Król.

- Życzę Państwu zdrowia i jeszcze raz zdrowia, bo jak będziemy mieć zdrowie to ze wszystkim innym sobie poradzimy, zwłaszcza my kobiety – mówiła Grażyna Solasa, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich, która wraz z paniami przygotowywała domowe ciasta na tę okazję. Te pyszne wypieki podziwiano już i smakowano m.in. podczas Wielkanocnego Festiwalu Kulinarnego w Kryspinowie i Festiwalu Zespołów Ludowych w Parku Wiejskim w Zielonkach. Wzajemnego szacunku i zrozumienia życzyła Helena Wiśniewska i tego, aby w przyszłym roku można było znów spotkać się w tak dużym gronie. Zachęcała także do kontaktów, długich rozmów i wzajemnych relacji, bo one są ważne. Tradycyjne spotkania noworoczne pokazują, że mieszkańcy Przybysławic lubią się spotykać i integrować, a tematów do rozmów jest bez liku. A to o dobrym przepisie na sernik, a to o dzikach stołujących się na pobliskich polach, a to o ciekawych miejscach, które są tuż obok. Jednym z tematów była historia „Dębu Wolności”, który rośnie niedaleko zabytkowego kościoła parafialnego w Korzkwi. Został zasadzony 11 listopada 1921 roku. Do tego ciekawego miejsca nawiązała także pani Bosak, mieszkająca obecnie w Krakowie, rodowita mieszkanka Przybysławic - Nie kryję, że do Przybysławic mam wielki sentyment. Jestem emocjonalnie związana z tą wsią. Bo tu się urodziłam, spędziłam lata dzieciństwa, lata młodości. W późniejszych latach często wraca się do lat dziecinnych. 

To, że Przybysławice to piękne i wyjątkowe miejsce potwierdzają także Stanisława i Marian Sieńko. Razem w szczęśliwym małżeństwie od 63 lat. Są dumni z 3 synów, 7 wnuków i 5 prawnuków oraz wyjątkowego miejsca, w którym żyją. Receptą na udany związek jest to, aby mąż słuchał żony, a żona słuchała męża i aby unikać stresu i cieszyć się życiem. Spotykać się z ludźmi i rozmawiać. 

- Takie spotkania są potrzebne, w dzisiejszych czasach trudno znaleźć czas, ludzie są zabiegani, mijają się, a takie spotkania towarzyskie jak te są ważne, by porozmawiać i pobyć razem - mówił pan Marian.

Źródło: zielonki.pl

Dodaj Komentarz

*Email nie będzie pokazywany
Przepisz kod:

  Komentarze (0)